Rower i tenis?

Dziś trzeci dzień Wimbledonu. Jako hobbysta również tego sportu, mam kilka słów do dodania na temat ostatnich trzech dni turnieju. Wczoraj Łukasz Kubot pokonał swojego pierwszego przeciwnika, a dziś przeszedł do trzeciej rundy! Gratulacje! To pierwszy raz kiedy udało się Kubotowi pokonać zawodnika na kortach Wimbledonu – jest to ważne wydarzenie dla polskiego tenisa. Dziś z kolei zwyciężyła po trudnym meczu Venus Williams z japonką Kimiko Date Krumm na Centralnym Stadionie. Dziś również zwyciężył Rafael Nadal, Andy Rodick (przy okazji Szkoda że na Warsaw Open nie grają tacy zawodnicy).

Wysokie przygotowanie oraz osiągnięcia zawodników tenisowych zawsze przypominają mi, że należy iść do przodu, trenować, być człowiekiem wartościowym, pewnym siebie, cierpliwym i dobrym strategiem przygotowanym do odebrania każdej piłki.

Co gra tenisa ma wspólnego z jazdą na rowerze? 

Zawodnicy tenisa zmagają się z tymi samymi problemami co rowerzyści. Generalnie turniej trwa już 3 dni, mecze są ciągle odwoływane, gdyż tylko jeden stadion (z trzech głównych) ma zadaszenie. W Anglii pada niemal każdego dnia. Dlatego podczas rozgrywek w Anglii, komentatorzy sportowi mówią tak wiele o pogodzie. Na rowerze jednak jedzie się czy pogoda jest czy jej nie ma.

Chciałem zwrócić uwagę że jazda na rowerze oraz gra w tenisa to sporty które dobrze znam i każda z tych dyscyplin wiele uczy. Czego dokładnie? Jazda na rowerze na długich dystansach uczy wytrwałości w tym co robimy przez co osiągamy postępy. Jazda na rowerze daje nam informacji o naszej kondycji. To na rowerze możemy się nauczyć prawidłowego oddechu podczas wysokiego wysiłku. Prawidłowy oddech jest bardzo ważny w życiu. Jak wiemy na prawidłowy oddech zwracali uwagę Azjaci już wiele tysięcy lat temu, na jodze również uczymy się prawidłowo oddychać. I w końcu z naszym biznesowym coutchem będziemy się uczyć prawidłowego oddechu aby panować nad emocjami podczas negocjacji biznesowych. Jazda na rowerze uczy też pokonywania bólu głównie tego w udach i łydkach. Jest to jeden z możliwych etapów zwiększania swojej wytrzymałości. Dzięki temu budujemy większe mięśnie. Jak to mówi mój kolega Paweł „Jak mięśnie bolą to znaczy że rosną” 🙂 Oczywiście im lepiej ułożony trening tym bardziej możemy zredukować ból – umiejętnie zwiększając dystans jazdy na pętlach. Jeżeli na początek damy sobie zbyt duży dystans, to bardzo możliwe że nie zrealizujemy całej drogi, a bóle i zawód będą powodowały zniechęcenie do treningów. Przerobiłem to na sobie, i zapewniam że nic na siłe. Jeżeli nie sprawia nam to przyjemności to albo się za trening źle zabieramy albo powinniśmy zająć się czymś innym.

Wielu dobrych tenisistów poza grą w tenisa jeździ na rowerze. Tak więc warto wziąść pod uwagę czy jeżeli nie uprawimy jednego sportu czy nie uzupełniać go drugim. Tenis z jazdą na rowerze to świetne połączenie!

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii sport. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s