Bath, Bristol i sloneczna pogoda

Dzis wstalem o 7 rano. Wlascicielka byla tak Mila ze wsparla finansowo budowe Szkoly W Nepalu!! Zjadlem English Brekfest czyli jajko sadzone z gotowanymi fasolkami w sosie wlasnym, boczek pieczony, pomidory z piekarnika, pieczarki, grzanki, dzemy I koniecznie maslo solone popularne na wyspach. Usciskalismy sie, bylo bardzo milo ale trzeba jechac dalej.
Postanowilem jechac dzis od rana glownymi drogami (A 4). Slonce przez caly dzien grzalo mnie, dzis bylo bardzo goraco, niebo niebieskie co widac na dzisiejszych zdjeciach. Bardzo sie z tego ciesze, wole jechac w upale.
Dzis podjazdow bylo jeszcze wiecej dochodzily do nachylenia 13 stopni, wzniesienia sa Na Tyle wysokie ze z latwoscia przekraczam 50km Na godzine, jednk staram sie kontrolowac ta predkosc aby Nie przesadzac.
Pierwsza wazna miejscowoscia I znana jaka odwiedzielm bylo Bath. To miasto zbudowane przez Imperium Rzymskie zlokalizowane jest Na szczycie jednego z wzniesien. Jest to stare miasto z wieloma zabytkami w tym z Laznia Rzymska. Rozmawialem tam z osoba ktore mieszka w Bath. Jak sie dowiedzialem owe laznie dzis sa tylko dla turystow aby mogli pstrykac zdjecia. W miescia sa tez piekne ogrody Nad rzeka, niektore platne! Mozna sie tam wylegiwac Na sloncu, co tlumy turystow jaki dzis widzialem w tym miescie miedzy innymi robily. Ogolnie miasto bardzo ladne swietne Na jednodniowy wypad.
O 14 przypomnialem Sobieski ze od rana nic nie jadlem bardzo mnie przez glowa bolala. Za miastem moglem odpoczac od turystow I spokojnie zjesc kanapki. Nastepnie ruszylem w strobe noclegu…
Dzis spotkalem wiele bardzo milych osob. Wiekszosc z nich poznalem pytajac o droge. Czesto tez sami pytali czy moga jakos pomoc. I tak poznalem bylego zapalenca wypraw rowerowych ktory byl z 5 letnia coreczka ktora podczas rozmowy dwa razy spadla z roweru i plakala ale byla twarda bo dalej uparcie na rowerze jezdzila. Poza tym poznalem brytyjczyka ktory mieszka od wielu lat w Tajlandii. Opowiadal mi jak jezdzil sam na rowerze z panierami. Co ciekawe wiekszosc z tych ludzi mowila negatywnie o Bristolu, ze to brzydkie miasto a ludzie sa zabiegani. Faktycznie wjazd do miast malo ciekawy ale centrum jest nowoczesne, rzeki sie rozwidlaja wiec jest wiele mostow po rzece plywa wiele statkow jachtow.
Moj Nocleg znanduje sie w takim nowoczesnym cetrum. Z 4 pietra przez ogromne okno z szerokim parapetem mozn podziwiac miasto I jachty. Jest tu multum pubow w brytyjskim pozytywnym wydaniu I restauracji, ludzie siedzą przy stolikach piją chłodne piwo. Mewy latają dookoła aby złapać jakiś kasek. Jest gwarno mlodziezowo.
Moj hostel wyglada conajmniej jak dwugwizdkowy hotel we francji. Jest pub, restauracja, czytelnia, kafejka internetowa, bardzoadne lazienki I pokoje, jest pralnia, pokoj z bilardem i telewizja oraz pomieszczenie dla rowerow. Jest mnostwo drzwi wszystkie otwieraja sie karta magnetyczna, nawet do windy Nie wejdziemy bez karty. Jest poprostu super I swietna jakosc. W Bristolu w ten cieply dzien czuje sie jak bym byl w hiszpani Na morzem, moze to przez te mewy a moze przez hiszpanow ktorych jestem w tym miescie zatrzesienie. Bristol to bardzo ladne nowoczesne miasto z wieloma miejscami do nocnych zabaw oraz z wieloma zabytkami, pieknymi kanalami I oceanarium. Goraco polecam!

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygotowania do wyprawy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s