Brak zasiegu GSM I internetu

Nie mam zasiegu pisze siedzac Na klifie w parku narodowym, Robi sie ciemno wiec dzis czesc opisu tego dnia, jutro bedzie kolejna czesc.

Dziś cały dzień był zachmurzony ale ciepły. Droga jaka dziś pokonywalem ciagnie się wzdłuż Walijskiego wybrzeża. Cała trasa miedzy Llanlly a Manorbier usiana jest górami stad na plarzach tak ogromne klify. 1/3 trasy stałem na pedałach, gdyż nachylrnie zwiekszylo się a góry wypietrzyly dają 14% nachylebie. Jazda jak rowerem po Bieszczadach tyle ze lasy inne ale i piękne dzicz kompletna strumyki. Do mojego noclegu jechałem przez malownicze wioski w których można zobaczyć pasach się konie na bardzo pięknej zielonej trawie a tuż za nimi górka na jakieś się pasa się kończy i widać z jednej strony morze z drugiej strony małe domki gdzieś w dolinach. Do tego to morskie powietrze, tak dużo jodu nie wdychalem od lat. Choć trzeba przyznać ze lasy zachowują tu swoją odrębności i miejscami jest w nich wręcz ciemno, gdyż taka jest tu bujna roslinność. Czasem jedynym sposobem jest jazda przez wąski i niski tunel dla pieszych przez który wiedzie również ścieżka rowerowa numer 4. Pierwszy raz jak wjechalem w taki tunel bylo kompletnie ciemno!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygotowania do wyprawy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Brak zasiegu GSM I internetu

  1. paulina pisze:

    Piekne zdjecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s