To byl ostatni dzien w Walii :))

Dzis trasa przebiegla latwo I szybko. Wyjechalem dosyc pozno bo o 9.30 musialem naladowac moje baterie po wczorajszym dniu. Tak wiec oposcilem to urocze miasteczko I gorami juz o nie tak ostrych kątach nachylenia dojechalem do Knighton a doladnie do miejscowosci obok ktora nazywa sie Knucklas I jest na granicy agielsko walijskiej. Zanim do tego doszlo jechalem przez piekne miejsca dzis, widzialem muzeum kopalni wegla gdyz walia zyla kiedys z wydobycia wegla, widzialem tu pierwszy raz dwa piekne jeziora w gorach. Poza tym z gor bylo widac morze i lasy, jechalem tez droga glowna przez obszar hodowlany owiec, przez co pasly sie na nawet na ulicy! Jedna siedziala na ulicy i sie wygrzewala na asfalcie. Owce sa tu malowane farba, kolor lub miejsce w jakim jest pomalowana swiadczy ktorego sasiada jest owca. Widzialem dzis jak owce dokladnie trzy walily glowami jedna drugą, chyba aby pokazc ktora ma łeb twardsza, beczaly cala droge jak jechalem, pasly sie czase bardzo wysoko i na niebywalych stromizmach, widzialem tez jak wolaly
do siebie te z gory do tych nadole odleglosci spore ale komunikacje maja dobra :)) Poznalem tez pierwszego motocykliste ktory rowniez jezdzil kiedys sporo motorem. Co do Knucklas jest to mala wioska ale ma stacje kolejowa. Mimo wszystko jest tu doslownie kilka domow i nie mam tu sieci GSM, a Internet dzisla tylko w Pubie. Ja spie dzis w pokoju dla dwoch osob z wlasna lazienka, stamtad powiedzialbym bardzo wysoki a miejscowosc taka mala. Posiedzialem w pubie do 22.30 z lokalnymi brytyjczykami. Chcieli mi postawic piwo ale podziekowalem. Sporo mi opowiedzieli osobie, wszyscy zreszta dobrze sie tu znaja, ale wszyscy przyjechaly do tej miejscowosci z innych rejonow angli, nikt tu przy granicy nie jest rodowitym walijczykiem. Wlascicielka jest z Kent zwanego ogrodami Londynu. Inny mily czlowiek ktory chcial mi postawic browarka byl z Midlands, ale przyjechal tu Bo ma tu Cala swoja rodzine, zajmuje sie instalacja air conditionow. Z okna pubu pokazali mi pagorek za ktorym jest juz Anglia. Tak wiec jest to moj osratni dzien w pieknej zielonej Walii, mialem tu piekna pogode przez caly czas, a dzis bylo upalnie, poprostu super! Jutro rozpoczynam drugi etap w Angli.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygotowania do wyprawy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s