Warkworth

Dziś przyjechałem do Warkworth lezy jakies 6 mil obok Alnwick w którym to nie było noclegów wolnych. W Warkworth nie ma nic poza zamkiem i kilkoma domami rzeka polem golfowym i morzem do którego należy iść przez las.
Dziś byłem gotowy do wyjazdu o 8.30 jednak okazało się ze miałem kapcia w tylnim kole. Z uwagi ze rower był w bardzo ciasnym przejściu w motelu a na dworze lał deszcz wiec zabralem rower do pokoju aby ściągnąć koło i wymienić detke. Poszło szybko, łyżki do wymiany detek usprawnily cały zabieg. Jednak pompowanie wyssalo trochę energii.
Tak wiec cały dzień lal deszcz. Na szczesnie nie jest jeszcze chłodno, może tylko czasem gdy chłodny wiatr wieje.
Po drodze jechałem przez Newcastle. Jest to ogromna piękna metropolia przypominająca Londyn tylko ze nad morzem. Niesamowicie rozwinięte miasto z wieloma zabytkami i nowoczesna częścią. Wjazd do miasta dostosowany do rowerzystów, bardzo czytelnie i jasno poprowadzone główne drogi przez miasto, galeria połączona z kolejna galeria, rzeka przechodzi przez miasto, są wiec i mosty zwodzone, oraz mosty z „dachami” po ktorych jeżdżą pociagi. Tu nejlepiej zostać na kilka dni.
Po drodze kupiłem przejsciowke dzięki której po drodze na stacji napompowalem tylnie koło do 75 PSI mimo iż moj producent maksymalne PSI podaje 70. Dzięki temu mam mniejszy opór tarcia o asfalt i mogę szybciej się poruszać. Dzisiejsza droga była bardzo łatwa.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygotowania do wyprawy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s