Berwick

Dziś jechałem od momentu startu (prawie bo z samego rana zatrzymalem sie w miejscowosci Alnwick znajduja sie zamek w ktorym krecono Harrego Potera) do miejscowości mojego dziesiejszego noclegu Berwick. Lało cały dzień i się oziebilo, czyli pogoda taka jakiej nie lubię i jaka dobrze znam. Na dodatek jechałem A1 która nie zawsze ma pas pobocza i często jest dwukierunkowa, wiec kiedy tiry mijaly mnie pojawiała się fala wody nademna a podmuch powietrza ciagnacy się za tirem popychal mnie do przodu za każdym razem gdy tiry przejezdzaly obok mnie. Wsrod kierowcow Byli dzentelmeni na drodze i zwalniali lub zmieniali pas podczas wymijania mnie byli tez inni. Miejscami woda wręcz rzeka splywala poboczem którym jechałem wiec woda wlewala się mi wprost do butów, a wokół roweru od moich opon robiła się fontanna. Czasem nie bylo widac czy w takiej wodzie nie kryje sie wyrwa w asfalcie na szczescie nawet jak sa wyrwrwy to nie sa az tak glebokie. Do tego wiatr czasem wiał z północy zwalniajac moja jazdę na szczęście droga byla równa bez większych wzniesien.
Berwick to małe miasteczko z kilkoma starszymi mostami zabytkowymi i ratuszem. Osrodek YHA jest w Berwick super bo po pierwsze maja waszedzie działające kaloryfery które wystaczy odkrecic, po drugie maja nowoczesne suszarki na ubrania suszace tez syntetyki! Suszyc i prac można tu za darmo. Dziwne tylko ze rencznika nie można wynająć za 50p tylko trzeba kupować. Cały Osrodek bardzo nowoczesny i ciepły z restauracja. Obok YHA znajduje się sklep rowerowy w którym wymienilem gumowe uchwyty gdyż jeden z nich dziś już by się zupełnie zeslizgnal z kierownicy i musiał bym trzymać w dłoniach metalowa rure 😀 pomocnik właściciela sklepu rowerowego łowił kiedyś ryby na statku razem z innym Polakiem którego dobrze wspominał jako twardego i pracowitego faceta.
W ośrodku mieszkam w pokoju z innym chłopakiem w moim wieku z Tokio ma na imię Kadzuszi. Zwiedza teraz Europe wcześniej zwiedzal cale USA (bardzo lubi stan Illinoi i Wisconsin oraz Chicago ale bardzo nie podobalo sie mu Las Vegas co ciekawe, zwiedzal tez Azje, był w Angkor Wat gdyż jego ojciec jest archeologiem natomiast dziadek jak mówi był prawdziwym samurajem on sam ćwiczy dzudzitsu. Podrozuje zawsze sam gdyż mówi ze tak woli nigdy nie zabiera ze sobą telefonu komórkowego. Jest studentem ostatniego roku studiuje sztukę zajmuje się fotografia, miły gość z niego.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przygotowania do wyprawy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s